poniedziałek, 26 lipca 2010

"Marina" Carlos Ruis Zafón


Tytuł: „Marina”
Tytuł oryginału: ‘Marina’
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Rok wydania: 1999, w Polsce 2009
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA (2010)
Liczba stron: 301
Cena: 39,99(twarda oprawa),32,99(miękka oprawa)
Moja ocena: Warto przeczytać
Opis:
„Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Óskar Drai jest zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem. Pewnego dnia wśród nich spotyka Marinę; od pierwszego wejrzenia wydaje mu się ona nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Óskar jego przyjaciółka zaczynają śledzić zagadkową damę w czerni, odwiedzającą co miesiąc bezimienny grób na cmentarzu na Sarriá. I tak odkrywają zapomnianą historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. A jej dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać…”
Długo zastanawiałam się jaką dać ocenę „Marinie”. Z jednej strony zafascynowała mnie, ale z drugiej nie do końca spełniła moje oczekiwania. Znajome osoby, które przeczytały tą książkę bardzo ją chwaliły, ale do mnie nie przemówiła aż tak. Owszem, jest bardzo wciągająca i czyta się ją lekko, ale w historii jest coś, co nie przypadło mi do gustu. Było coś w fabule- nie potrafię tego do końca nazwać- co wzbudziło moją niechęć. Niektóre elementy wydały mi się sztuczne i nierealne, a przecież właśnie o to chodzi, by przekonać czytelnika o prawdziwości nieprawdziwego.
Autor potrafi przyprawić serce czytelnika o palpitacje nagłymi zwrotami akcji i dynamiką narracji. Sylwetki bohaterów są wyraźnie nakreślone i postaci nie są papierowe. Wiele z nich wzbudza sympatie i przywiązanie. Opisy są jasne co ułatwia pracę wyobraźni. Zafón wyczarował w swojej książce niezwykły klimat poprzez ukazanie ówczesnej Barcelony- ciasnych, tajemniczych uliczek, zapomnianych rezydencji…
Trzeba także podkreślić, że pisarz zawarł w „Marinie” wiele ciekawych i interesujących myśli. Zaintrygowało mnie zdanie wypowiedziane przez tytułową bohaterkę: „wspominamy tylko to, co się nie wydarzyło”. Wiele z sentencji skłania czytelnika do rozmyślań nad istotnymi dla człowieka sprawami takimi jak miłość, nienawiść, przyjaźń i śmierć.
„Marina” jest pełnym uczuć dziełem literackim. Ukazuje relacje międzyludzkie na różnym poziomie zażyłości oraz co je spaja. Dzięki pełnym wdziękom opisom autora z dokładnością czujemy to, co czują bohaterowie-od zdenerwowania po rozpacz.
Po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że „Marina” jest książką jak najbardziej godną polecenia. Wciągająca, lekko się czyta i ciekawa.